Spływ na byle czym - Soła 2012



  

Re: Spływ na byle czym - Soła 2012

Postprzez Ryszard Szwajcer » niedziela, 1 lipca 2012, 20:07

No pewnie! :D
Jeżeli szkoła, praca, mąż lub żona przeszkadzają Ci w nurkowaniu, rzuć to wszystko w diabły i zanuraj z nami!
Ryszard Szwajcer

Avatar użytkownika
 
Posty: 11565
Dołączył(a): czwartek, 31 marca 2011, 19:54
Lokalizacja: Zabrzeg

Re: Spływ na byle czym - Soła 2012

Postprzez Darek1 » niedziela, 1 lipca 2012, 21:36

Sam chciałeś :roll:
Wyprawa po złote runo-part one;
Jazon-niejaki Ryszard Szwajcer
Argonauci-Sławo-wojownik wielkiego ducha i serca
Patryk i Oskar-przyboczni Jazona
Darek-zęzol
Flotylla;
1 pancernik-Jazon plus reszta załogi
1 lotniskowiec eskortowy-Matys
3 niszczyciele eskortowe-Oskar,Mario i syn
A było to tak;
zebraliśmy się pod mostem w Bielanach,ekipa w wieku od 7 miesięcy(mój wnuk),po jakiegoś tam starego capa(ale co ja będę pisał o sobie)
wsiadamy na nasze jednostki i jadziem,ci na lądzie żegnają nas z pewną ulgą,zawsze to paru świrów mniej w okolicy,po pierwszej półgodzinie jesteśmy już 500 metrów od nich,widoczność 143,5 km-mimo tego Jazon włącza róg przeciwmgielny-cuś mu się chyba na ślepki rzuciło-salwy z Bismarka były cichsze-w wyniku tych działań znikają plażowicze ,parasole ,lachony itp.Ale co tam ,płyniemy,słychać wodospad,ze Sławem gruntujemy dno,Soła się skończyła(pod kopytkami),drużyna Jazona tłucze nas po łbach wiosłami pod pozorem utylizacji much(boli,ale chociaż muchy nie gryzo)Lotniskowiec Matysa wpada nam na rufę,traci pływalność,niszczyciele krążą w pobliżu,ale swoim zwyczajem udają,że jest faaaaa,i nic się nie dzieje.Pierwsza katarakta-wpadamy-smierć w oczach,glina w gaciach-przeszliśmy.Następne są już tylko lepsze,wiemy jak przez nie przejść.Most w Zasolu raz się pojawia i znika-jest,nie ma ,jest-o w mordę-ekipa brzegowa się niecierpilwi,zawsze mogo zezjeść to czego nie zjedzo zagienieni w akcji-o sępy jedne. :shock: Po pokonaniu 18-tu katarakt jesteśmy pod mostem,a tam Andrzej-normalnie jak Mesjasz-z autem i przyczepą-zbawiciel.Zabiera nas na łono naszych rodzin,liżemy rany,cali , zdrowi i szczęśliwi baaardzo,jemy to co nam zostawili-i jest spoko(Rychu,puszkę z napojem się otwiera,wypija zawartość,a nie łyka w całości)
Było naprawdę kapitalnie-dzięki,myślę,że to powtórzymy? :D :D :D :D
Z NAMI OSIĄGNIESZ DNO.
Darek1

Avatar użytkownika
 
Posty: 7545
Dołączył(a): piątek, 1 kwietnia 2011, 22:26
Lokalizacja: Wola

Re: Spływ na byle czym - Soła 2012

Postprzez Ryszard Szwajcer » niedziela, 1 lipca 2012, 21:41

Czytam i kwiczę. Kwiczę i czytam dalej.
Darek!- myślę, że oprócz organizowania pogody, złożę na Twoje ręce nasza klubową kronikę, ponieważ przy Tobie nie czuję się godzien jej uzupełniać :lol:
Jeżeli szkoła, praca, mąż lub żona przeszkadzają Ci w nurkowaniu, rzuć to wszystko w diabły i zanuraj z nami!
Ryszard Szwajcer

Avatar użytkownika
 
Posty: 11565
Dołączył(a): czwartek, 31 marca 2011, 19:54
Lokalizacja: Zabrzeg

Re: Spływ na byle czym - Soła 2012

Postprzez Darek1 » niedziela, 1 lipca 2012, 21:55

Oj tam ,oj tam. :roll:
Z NAMI OSIĄGNIESZ DNO.
Darek1

Avatar użytkownika
 
Posty: 7545
Dołączył(a): piątek, 1 kwietnia 2011, 22:26
Lokalizacja: Wola

Re: Spływ na byle czym - Soła 2012

Postprzez Sławek » poniedziałek, 2 lipca 2012, 06:36

No to teraz Darek awansował na "Pogodynka-kronikarz" :lol: Fakt jest jeden było ZAJEBIASZCZEO :D wszyscy mocno opaleni, tylko Mario przezornie płynął przykryty kordełką :lol:. Mam nadzieję że kronika filmowa będzie równie ciekawa jak ta od Darka :D
W teorii nie ma różnicy pomiędzy teorią a praktyką, w praktyce jest.
Sławek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1629
Dołączył(a): poniedziałek, 4 kwietnia 2011, 12:48
Lokalizacja: Bielany

Re: Spływ na byle czym - Soła 2012

Postprzez Ryszard Szwajcer » poniedziałek, 2 lipca 2012, 07:15

Na pewno niestety nie udało się ująć tej najbardziej spektakularnej rozsypki lotniskowca :(
Jeżeli szkoła, praca, mąż lub żona przeszkadzają Ci w nurkowaniu, rzuć to wszystko w diabły i zanuraj z nami!
Ryszard Szwajcer

Avatar użytkownika
 
Posty: 11565
Dołączył(a): czwartek, 31 marca 2011, 19:54
Lokalizacja: Zabrzeg

Re: Spływ na byle czym - Soła 2012

Postprzez Darek1 » poniedziałek, 2 lipca 2012, 07:33

To może rozsypiemy go jeszcze raz,tak dla potrzeb filmowych? :mrgreen:
Z NAMI OSIĄGNIESZ DNO.
Darek1

Avatar użytkownika
 
Posty: 7545
Dołączył(a): piątek, 1 kwietnia 2011, 22:26
Lokalizacja: Wola

Re: Spływ na byle czym - Soła 2012

Postprzez Ryszard Szwajcer » poniedziałek, 2 lipca 2012, 07:37

Jestem za! Tylko nie wiem, czy Matys znajdzie podłogę :D
Jeżeli szkoła, praca, mąż lub żona przeszkadzają Ci w nurkowaniu, rzuć to wszystko w diabły i zanuraj z nami!
Ryszard Szwajcer

Avatar użytkownika
 
Posty: 11565
Dołączył(a): czwartek, 31 marca 2011, 19:54
Lokalizacja: Zabrzeg

Re: Spływ na byle czym - Soła 2012

Postprzez Darek1 » poniedziałek, 2 lipca 2012, 07:42

Zerwie w chałupie-a co. :lol:
Z NAMI OSIĄGNIESZ DNO.
Darek1

Avatar użytkownika
 
Posty: 7545
Dołączył(a): piątek, 1 kwietnia 2011, 22:26
Lokalizacja: Wola

Re: Spływ na byle czym - Soła 2012

Postprzez Ryszard Szwajcer » poniedziałek, 2 lipca 2012, 07:44

A co? Powiedz to Perle, to zobaczysz "A co" ! :lol:
Jeżeli szkoła, praca, mąż lub żona przeszkadzają Ci w nurkowaniu, rzuć to wszystko w diabły i zanuraj z nami!
Ryszard Szwajcer

Avatar użytkownika
 
Posty: 11565
Dołączył(a): czwartek, 31 marca 2011, 19:54
Lokalizacja: Zabrzeg

Poprzednia stronaNastępna strona

  

Powrót do Spływ na byle czym

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron