Tym razem prognozy pogody na weekend brzmią obiecująco!
A więc...
Wszystkich naszych nurasów i nuraski, przyjaciół, miłośników wraz z rodzinami, zapraszamy na
" II Edenowy spływ na bele czem"Spływ zaplanowaliśmy na najbliższą niedzielę, czyli 21 lipca 2013 roku.
Spotykamy się na miejscu startu, o godzinie 10.00 przy moście w Bielanach (koło Kęt) vis a vis „Przystani nad Sołą”.Na zakończenie spływu robimy grilla, wiec kto posiada grilla niech bierze i nie zapomni także o jakimś mięsiwie. Węgiel będziemy mieli.
Osoby towarzyszące, które będą oczekiwały na mecie nad brzegiem Soły powinny zaopatrzyć się w krzesełka turystyczne, leżaki i inne maty, aby przez te kilka godzin spokojnie i wygodnie oczekiwać na spływających .
Przypominam, że pierwsza załoga, która ukarze się za ostatnim zakrętem oczom oczekujących na mecie, powinna być przywitana z należnymi honorami, na stojąco, z chusteczkami w rękach do ocierania zapłakanych z tęsknoty oczu a wszystko odbywać się powinno przy akompaniamencie miejscowej orkiestry dętej Koła Gospodyń Wiejskich
A teraz troszkę szczegółów:
- Spływ jest organizowany na zasadach luźnych, przyjacielskich i koleżeńskich. Spotykamy się w umówionym miejscu o umówionej godzinie i bez okolicznościowych koszulek, długopisów, smyczy, famfar czy armatnich salw, czułych pożegnań i hektolitrów wylanych na pożegnanie łez, po prostu... przyjeżdżamy i spływamy.
Nie ma w związku z tym organizatora, który zbiera kasę za coś tam lub na coś tam, wyznacza każdemu obowiązki, wszystkim dokazuje, wszystkich wkurza, goni jak mucha w latarni, po czym z naszą kasą... znika
- Każdy uczestnik spływu, spływa na tym co przyniesie, przywiezie, przytarga, przysmyczy lub wyrwie z ogrodzenia albo czyjejś stodoły po drodze na spływ, lub po prostu uprzednio u sąsiada.
- "Bele co" może być kompletnie i niezaprzeczalnie bele czem, bele tylko utrzymywało się na powierzchni. Inwencja twórcza mile widziana.
- Spływamy rzeką Sołą i nie płyniemy do samego Bałtyku, tylko kawałek.
- Podczas spływu, nie bierzemy na swoje okręty żadnych przybrzeżnych jeńców chyba, że na kamyczkach brzegowych będą wygrzewały się wyjątkowe okazy foczek.
- Rozpoczynamy spływ spod mostu w Bielanach
- Kończymy spływ po upływie ok. 1,5 do 2 godzin we wcześniej ustalonym miejscu, gdzie uprzednio zawieziemy oczekujące nas żony, mężów, dzieci, psy i inne nie spływające z twardzielami i twardzielkami miętuski, smoczki oraz stęsknione dwu i czterołape dziwadła
- Po zakończeniu spływu, kierowcy wklejają się do wcześniej umówionych samochodów, i jadą po swoje bryki
- Pakujemy całe pływające "bele co" do samochodów, żeby pozostawić po sobie rzekę i brzeg w takim stanie, jaki zastaliśmy.
- Jeżeli się nam jeszcze nie znudziły , to możemy zabrać też zgarnięte na pokład z brzegu foczki.
- Na mecie spływu, organizujemy grilla z pieczeniem kiełbas i tym, co kto sobie znajdzie, złapie lub trafi na trasie, lub wygrzebie uprzednio zza lodówki.
- Kto posiada grilla, proszony jest o jego dowiezienie.
- Kto posiada w domu fajne „mięsko”, proszony jest o podzielenie się nim z bliźnimi
- Z „ciachami” trzymanymi krótko przy zlewie w kuchni tak samo!
Ponieważ pomimo bardzo dokładnego opisu przy poprzednim spływie i tak było pierdyliard pytań dotyczących tego samego czyli co może być bele czem, od razu ubiegam te zapytania i wyjaśniam co następuje:Można bawić się z nami spływając na:
- materacu dmuchanym
- materacu niedmuchanym, nie nadmuchanym, sienniku i innych zabawkach z betonu i raczej średnio pływających sprzętów lecz warto jest jednak posiadać w tym przypadku kamizelkę ratunkową, coby utrzymywała na powierzchni mniej więcej bo bywają miejsca nieco glebsze niż po kostki
- pontonie, pontoniku, pontonciu i innych dmuchanych zabawkach w tym na dmuchanej lali, delfinkach czy nawet smokach
- kajakiem
- wiosłem ( w tym przypadku też lepiej mieć kamizelkę)
- na dużym bądź małym styropianie
- na plywadle własnej konstrukcji i fajnie by było, gdyby do tego faktycznie pływało to coś.
- na cudzej konstrukcji, raczej pływającej
- na czymkolwiek co pływa, dostarczy nam samym, innym spływającym i tysiącom gapiów na trasie fajowej zabawy i żeby było wszystkim wesoło.
Na pewno warto pomyśleć o tym, że naszą konstrukcję być może trzeba będzie ciut przenieść, ponieważ w miejscu spływu rzeka raczej głęboka nie jest, więc możemy czasami dylać kawałek z naszą konstrukcją po płyciźnie z buta zanim dotrzemy znowu do ciut głębszej wody.
Na pewno warto pomyśleć również i o tym, że naszą konstrukcję będziemy musieli zabrać z powrotem, żeby nie zaśmiecać rzeki ani brzegów.
Powinniśmy też pomyśleć o tym, żeby elementy naszej konstrukcji były na tyle ekologiczne lub pozbawione szkodliwych substancji, żeby w żaden sposób nasza zabawa nie wpłynęła na jakiekolwiek zanieczyszczenie środowiska naturalnego.
Tak było w zeszłym roku na naszym spływie na bele czem
Ponieważ ocenzurowano wiele przeprowadzonych przez naszych dzielnych piratów akcji abordażu, brania jeńców oraz porywania z brzegów opalonych na złoto niewolnic, filmik jest wyjątkowo grzeczny i mamy nadzieję zachęcający do naszego szaleństwa
Krótki film jak było w zeszłym roku na edenowym spływie na bele czem